niedziela, 2 lutego 2014

Myśli. Część 2.

Boli mnie tam gdzie myślałam że nic nie mam.
Wszyscy mówią że to serce, co to jest ?
To jakaś przydatna rzecz ?
Czy ten ból mnie zabije ?
Mam nadzieje że nie, mam nadzieje że będzie dobrze.
Wszystko spieprzyłam, ale mam nadzieje że da się to naprawić.
Czuję się jakbym była w jakimś na maksa powalonym śnie, w pewnych momentach chciałabym się w końcu obudzić i mieć świadomość że nic z tego się nie wydarzyło.
Ale wtedy uświadamiam sobie że jest nadzieja na to że będę szczęśliwa, dlaczego z niej nie skorzystać ?
Dlaczego miałabym od razu się poddać, nawet nie próbując?
Jeśli spróbuję to są dwie możliwości że coś zyskam albo coś stracę, jeśli nie spróbuję jest tylko jedna możliwość, stracę coś co już teraz jest dla mnie ważne.
Proszę tylko o jeszcze jedną szansę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz