niedziela, 3 sierpnia 2014

Myśli. Część 6.

Co mam zrobić?
Co mam czuć?
Czy ktoś mi to powie?
Czy ktoś mi pomoże?
Dlaczego nie mam pojęcia co czuję?
Nie wiem czy dobrze zrobiłam.
Wiem natomiast że z całego serca chciałabym:
-Żeby wszystko przemyślał
-Pokazał że mu na mnie na prawdę zależy.
Kocham Go.
Dziwne?
Nie.
Prawdziwe.
Co z tego że to ja z nim zerwałam?
Nic.
To nic nie znaczy.
Zrobiłam to żeby coś mu pokazać.
Żeby pomóc mu zrozumieć.
Chociaż wiem że zraniłam przy tym także samą siebie.
______________________________
On odszedł już go przy mnie nie ma.
Ale wiem że zabrał mi jedną bardzo potrzebną do życia rzecz.
Co to jest? Moje serce.
Wziął ze sobą moje serce, bo bez niego nic nie znaczy.
Jestem jak naczynie bez wody, jak pustynia bez piasku.
Pusta, a w środku mam tylko echo.
Czy kiedykolwiek się to zmieni?
Tego nie wiem.
Mogę mieć tylko nadzieję że naprawdę mnie kocha i postara się wrócić.
______________________________
Tak bardzo mi zależy, że to aż boli.
To jest jak rana posypywana bez przerwy solą.
Nie potrafię się uwolnić od myśli o nim.
Jest wszędzie:
- w moim pokoju
- w łóżku
- we śnie
- przy komputerze
- przy śniadaniu
- pod prysznicem
- nawet w łazience
- przed telewizorem, a to tak bardzo boli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz